Jak co tydzień dziś rano wybrałam się na lokalny rynek by zrobić zapasy na nadchodzący tydzień pracy. Lato jest moją ulubioną porą roku. Nie tylko we względu na pogodę, ale też dostępność świeżych owoców, warzyw i ziół. Na ryneczku wszystko wyglądało pięknie i pysznie!  Teraz te zdrowe smakołyki są już w mojej lodówce 🙂 Tęczowe marchewki, seler, boćwina, purpurowa sałata, rzodkiewki, pomidory, ogórki, papryka, cukinie… mniam 😀

2016-07-31_11.24.24

Znasz powiedzenie ‚nie chodź głodny na zakupy’ – w tym wypadku śmiało możesz 🙂 Dziś troszkę zaszalałam… powrót do domku na rowerze był ciekawy…