Nowy rok to świetna okazja to wyzerowania systemu – może wiec styczniowy detox? Najlepszym sposobem na oczyszczanie organizmu jest lekka dieta owocowo warzywna. Nasze polskie sady i ogrody świecą pustkami, czemu więc nie sięgnąć po bardziej tropikalne smaki?

Zima to czas zwiększonego zapotrzebowania na witaminę C, korzystajmy więc z faktu, że to właśnie teraz dojrzewają bogate w ten niezbędny związek cytrusy! A więc cieszmy się cytrynami, limonkami, mandarynkami, pomarańczami, grejpfrutami i pomelo.

Osobiście jestem adwokatem lokalnej żywności. Latem nie szukam dalej niż pobliskie pola, lasy i sady. Jednak wyznaje też pogląd, że należy dostarczać organizmowi witamin i minerałów całym rokiem. Jeżeli więc świeże owoce i warzywa oznaczają sięgniecie po egzotyczne smaki, to śmiało wyciągam rękę po ananasy i banany. Wolę awokado ze słonecznego Peru, niż pomidory z pod foli, które nigdy nie widziały słońca. A wiec rozkoszuj się mango i papają, nie bój się guavy i pitaji. Używaj daktyli do słodzenia potraw i podaj liczi lub marakuje na deser.

Melony i arbuzy świetnie sprawdzają się na śniadanie i jako baza do koktajli, a figi jako lekka przekąska. Granaty pasują do sałatki z bok choy czyli chińskiej kapusty. Innym razem możesz posypać swoją zieleninę odrobiną pistacji lub nerkowców. Orzechy pekan i migdały świetnie sprawdzą się do ciast.

Planujesz obiad lub kolacje dla rodziny i znajomych? Może bataty? Lub też fioletowe słodkie ziemniaki dla odmiany?

Gdzieś na świecie zawsze jest sezon na coś!

Smacznego