Zima to najlepszy czas by sięgać po egzotyczne owoce! Grudzień to czas zwiększonego zapotrzebowania na witaminę C, a w naszym sadach tylko śnieg i wiatr. Tym czasem w tropikalnych krajach właśnie dojrzewają bogate w ten niezbędny związek cytrusy! A więc cieszmy się cytrynami, limonkami, mandarynkami, pomarańczami, grejpfrutami i pomelo.

Osobiście jestem adwokatem lokalnej żywności. Latem nie szukam dalej niż pobliskie pola, lasy i sady. Jednak wyznaje też pogląd, że należy dostarczać organizmowi witamin i minerałów całym rokiem. Jeżeli więc świeże owoce i warzywa oznaczają sięgniecie po egzotyczne smaki, to śmiało wyciągam rękę po ananasy i banany. Wolę awokado ze słonecznego Peru, niż pomidory z pod foli, które nigdy nie widziały słońca. A wiec rozkoszuj się mango i papają, nie bój się guavy i pitaji. Używaj daktyli do słodzenia potraw i kaki zamiast galaretki na deser. Kokosy to również świetny pomysł drobny upominek mikołajkowy 🙂

Melony świetnie sprawdzają się na śniadanie i jako baza do koktajli, a lyche i figi jako lekka przekąska. Granaty pasują do sałatki z bok choy. Innym razem możesz posypać swoją zieleninę odrobiną pistacji lub nerkowców. Orzechy pekan i migdały świetnie sprawdzą się do ciast.

Planujesz obiad lub kolacje dla rodziny i znajomych? Może bataty? Lub też fioletowe słodkie ziemniaki dla odmiany?

Gdzieś na świecie zawsze jest sezon na coś!

Smacznego