„Baby it’s cold outside”

Nic nie zastąpi kubka gorącego rosołu w zimne jesienne i zimowe wieczory.

Niezwykły aromat rosołu jest zasługą warzyw i przypraw. Marchew, pietruszka, seler, cebula, liść laurowy, pieprz, ziele angielskie to podstawa. Można również kapustę włoską, czosnek, gałązki pietruszki i tymianku, goździki czy też kurkumę.

Rosół na kości (drobiowej lub innej) ma właściwości przeciwzapalne, rozgrzewające i stymulujące układ odpornościowy.  Ten magiczny wywar łagodzi katar i kaszel, rozrzedzając śluz i ułatwiając jego wykrztuszanie, a  para z gorącej zupy działa niczym kojący balsam na obolałe gardło.

Rosół na mięsie z kury pomaga zapobiegać nadciśnieniu, a zawarty w nim kolagen (pochodzący głównie z nóżek) wspaniale przeciwdziała zwężaniu się tętnic i wzmacnia stawy  Ten gorący bulion zawiera kwas hialuronowy i chondroitynę, które wspomagają produkcję kolagenu, który wpływa na jędrność skóry i glukozaminę, która  przynosi ulgę przy bolących stawach.

Rosół świetnie pomaga również w trawieniu. Zawarte w nim białka – prolina i glicyna zwiększają wchłanianie składników odżywczych i redukują przypadłości takie jak wzdęcia, gazy i bóle brzucha.  Kolejną zaletą rosołu na kościach jest wspomaganie funkcjonowania układu pokarmowego. Pomaga zredukować objawy  alergii i przypadłości związanych z chorobami autoimmunologicznymi, które mają związek ze zwiększoną przepuszczalnością jelit.

W rosole roi się również od witamin i minerałów! Znajdziemy w nim żelazo, witaminy A i E, beta-karoten, potas, fosfor, wapń i magnez. Rosół przyczynia się także do wzrostu serotoniny we krwi, poprawiając samopoczucie.