Dobry plan może odmienić wszystko! W zdrowym odżywianiu planowanie zakupów i posiłków to podstawa sukcesu – nigdy nie daj się zaskoczyć! Nie daj się też zwariować – zawsze jest też plan B, a czasem poprostu trzeba odpuścic i pójść z prądem do przodu.

W życiu mamy skonność do planowania przyszłości… Nie ma w tym nic złego… do poki nie zaczynamy przywiazywac się do tych planów i spełnienie ich nie staje sie wyznacznikiem szcześcia. Życie ma często swoje włase plany a cała sztuka polega na tym, by zrozumiec że wszytsko dzieje się dokladnie tak jak miało być i nowa droga może okazać się tą własciwą.

Żyj dniem nie oznacza – nidgy nic nie planuj – raczej bądź gotowy na zmiany i spróbuj dojrzeć w nic szansę na coś lepszego.

Gdy miałam lat naście plan był prosty: studia, małżeństwo, dzieci… nie zastanawialam sie mocno ‘jak’ – taki by plan i juz! Kiedy zdalam mature i zblizal sie czas wyjazdu na zaplanowane studia zaczęłam się zastanawiać czy naprawdę chcę spędzić kolejne 5 lat na nauce czegoś co wybralam bedąc niedoświadczoną nastalatką. Ku zaskoczeniu wielu – wliczajac najblizsza rodzine podjęlam decyzję by pozostać w rodzinnym domu, podjąć prace oraz podążać za pasja. Jako młoda dziewczyna byłam zafascynowana modą i stylizacją. A wiec nowy plan – szkoła wizażu, kariera makiajzystki i nie wiele wiecej na liście oprocz tańca, który już wtedy był nieodłączną czescią mojego życia.

Kojene zmiany przyszly gdy się zakochałam i stanął przede mną wybor kraju zamieszkania. A wiec nowy plan i nowe życie w nowym kraju. Kolejna zmiana pomysłu na to czym chce się zajmować. Niewielki doświadczenie zawodowe jakie zdązyłam zdobyć przed wyjazdem powzoliło mi zrozumieć, że nie było to dla mnie właściwy wybór kariery. Wykorzystalam tę szanse na nowy początek i w efekcie odnazałam się w pracy biurowej dla sieci sklepów odzieżowych. Praca w sektorze modowym, która pozwoliła mi wykorzystać mój potencjał intelektualny i przyniosła satysfakcje, wynagrodzenie oraz wygode godziny pracy 🙂

Inne dziedziny życia się nie zatrzymały. Mój związek rozwijał się wspaniale, po zaręczynach w Wenecji i pieknym ślubie w rodzinnym mieście zaczęliśmy rozglądać się za mieszkaniem. Gdy znaleźliśmy wymarzone gniazdko automatycznie skierowałam się w stronę kolejnej pozycji na liście – czas na powiększenie rodziny! Niestety okazuję się, że tym raz los miał inne planny. Jak wiele z par w dzisiejszym zachodnim świecie napotkaliśmy pewne przeszkody. Po wieloletnim leczeniu, niezliczonych wizytach u lekarza i kilku zabiegach przyjęliśmy do wiadomości, że czas na kolajną zmianę planów…

Wedle zasady, która powarzam nie od dziś – wszytsko jest tak jak ma być – stwierdziliśmy, że to czas na to by ‚wsiąść chwilę przerwy’, wyjechać gdzieś i przypomnieć sobie jak szczęśliwi jesteśmy, że mamy zdrowie, siebie na wzajem praz wspaniała rodzinę i przyjacioł w okół nas. Spędziliśmy kilka miesiecy w Azji, zwiedzając i ciesząc sie natura, kulturą i swoim towarzystwem. Dało nam to czas by poznać samych siebie, poukładać pewne wartośći, zacząć bloga 😉

Wypoczęci i pełni energii powroćilismy do domku, nowy plan przewidywał dużo czas na samoreflekcje i personalny rozwój, dzielenie się doświaczenami z innymi, pomoc tym, którzy potrzebuja tego potrzebują. A także wycieczki, imprezy ze znajomymi oraz dużo tańca. w krótce na liste trafił nawet kurs dla choreografów.

Okazuje się jednak, że potrzebna jest kolejna zmiana… niesety nie bedziemy mogli uczestniczyć w kursie w tym roku. Kilka tygodni temu okazało się bowiem, że pomimo wszytskiego zostaniemy rodzicami… bo przecież wszytsko jest dokładnie tak jak miało być… nie ważne jaki był plan…