Wrzesień to sezon na kabaczki a więc na obiad lub lekką kolację w chłodny jesienny wieczór polecam zupę krem zabielaną mlekiem kokosowym.

Potrzebujesz:

  • pół kabaczka
  • pół korzenia selera i troszkę natki
  • 2 marchewki z natką
  • 2 cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • przyprawy: sól himalajska, pieprz, kurkumę
  • mleko kokosowe
  • pestki dyni (lub słonecznika) i opcjonalnie nasiona konopi

Przygotowania zaczynamy od czosnku ponieważ musi on odczekać 10 minut od krojenia do gotowania. Czosnek słynie ze swoich wartości odżywczych i leczniczych jednak nie wiele osób wie, że wysoka temperatura może pozbawić te wspaniałe warzywo mocy jaką ono posiada. Jest na to jednak proste rozwiązanie. Otóż po przekrojeniu czosnek potrzebuje 10 minut by uaktywnić swoje prozdrowotne właściwości. Po tym czasie może być bezpiecznie podgrzewany bez ryzyka utraty leczniczych zdolności.

A więc – ząbek (lub dwa jeśli jesteś fanem) obieramy, drobno kroimy i odkładamy na bok. W garnku gotujemy korzeń selera, kabaczek i marchewki. Na patelni szklimy cebulę i dodajemy czosnek. Po zagotowaniu, gdy warzywa zmiękną (ok 15 minut) przelewamy zawartość do szklanego blendera (jeśli masz plastikowy blender wywar należy najpierw ostudzić). Dodajemy świeżą natkę marchewki oraz seler naciowy (2 łodyżki) oraz przyprawy do smaku. Kurkuma nada zupie ostry smak jednak mleko kokosowe użyte do zabielenia złagodzi i doda wyszukanego smaku.

Osobiście przechowuję zupę niezabieloną, podgrzewam tylko mała porcję i dodaję mleko kokosowe już na talerzu  -ok 50 mililitrów na miseczkę, Zupę posypuję ziarnami i nasionami konopi dla zdrowych tłuszczów potrzebnych do przyswajania witamin oraz dla wysokiej zawartości białka, które daję poczucie sytości.

Smacznego